LEGO staje się firmą technologiczną. Software i SMART Play zmieniają klocki
LEGO Group właśnie pokazało rekordowe wyniki za pierwszą połowę 2026 roku. Przychody wzrosły o 21 proc. do 41,9 mld DKK, sprzedaż konsumencka o 22 proc., a zysk operacyjny również o 22 proc. To jednak nie same liczby są tutaj najciekawsze. W tle tych wyników widać coraz wyraźniej, że LEGO rozwija kompetencje, których jeszcze kilka lat temu nie kojarzylibyśmy z producentem klocków.
Według Financial Times firma potroiła liczbę inżynierów software. Jednocześnie LEGO coraz mocniej inwestuje w technologie, które mają trafiać bezpośrednio do fizycznych produktów. Najbardziej widocznym przykładem jest dziś SMART Play.
Po co producentowi klocków tylu programistów?
LEGO pozostaje firmą zabawkową i nie ma żadnego sygnału, że fizyczny klocek przestaje być centrum całego systemu. Zmienia się jednak to, ile technologii może działać wokół niego i wewnątrz niego.
Wyniki H1 2026 pokazują, że firma ma finansową przestrzeń do inwestowania. W pierwszych sześciu miesiącach roku uruchomiła ponad 330 nowych produktów, zwiększała nakłady na fabryki i jednocześnie utrzymywała wysokie wydatki na strategiczne inicjatywy. W oficjalnym komunikacie LEGO wskazało SMART Play jako znaczący rozwój LEGO System in Play.
To ważne sformułowanie. SMART Play nie jest przedstawiane jako osobny gadżet czy poboczny eksperyment. Ma być częścią większego systemu zabawy, w którym tradycyjne klocki nadal są podstawą.
SMART Play pokazuje, nad czym pracuje zaplecze technologiczne LEGO
System SMART Play wykorzystuje SMART Brick, SMART Tags i SMART Minifigures. Sam inteligentny klocek ma czujniki ruchu, reaguje na sposób poruszania modelem, rozpoznaje otoczenie, emituje dźwięki i światło oraz może reagować na obecność odpowiednich minifigurek i tagów.
Co ważne, LEGO rozwija tę platformę jako doświadczenie bez konieczności ciągłego patrzenia w ekran. To dość ciekawy kierunek: więcej software’u nie musi oznaczać więcej aplikacji i więcej czasu spędzanego z telefonem.
SMART Play pojawiło się już w LEGO Star Wars i LEGO Pokémon. Oficjalne materiały LEGO pokazują też, że system został pomyślany jako platforma, którą można aktualizować i rozwijać wraz z kolejnymi produktami.
Osiem lat pracy nad jednym systemem
Skala zaplecza stojącego za SMART Play jest większa, niż sugerowałby sam elektroniczny klocek. Tom Donaldson, odpowiedzialny za projekt w LEGO, powiedział serwisowi IT Brew, że od koncepcji do wdrożenia minęło około ośmiu lat.
Za rozwój odpowiada Creative Play Lab — jednostka R&D zajmująca się technologiami stosowanymi w fizycznych produktach LEGO. W jej kompetencjach znajdują się m.in. elektronika, hardware i mechatronika. Donaldson zwracał też uwagę na bezpieczeństwo kodu, komunikacji i samego urządzenia.
To pokazuje, że nie mówimy o jednorazowym eksperymencie przygotowanym przez zewnętrznego partnera. LEGO buduje własne kompetencje technologiczne potrzebne do projektowania i utrzymywania takich produktów przez lata.
LEGO nie zamienia się w producenta elektroniki
Łatwo byłoby wyciągnąć z tego wniosek, że przyszłość LEGO to klocki pełne czujników i elektroniki. Na razie nie ma podstaw, by tak twierdzić.
Najlepiej sprzedające się linie w pierwszej połowie 2026 roku obejmowały m.in. Speed Champions, Botanicals, Technic, Icons i Star Wars. Zdecydowana większość portfolio nadal opiera się na klasycznym budowaniu.
Technologia wygląda więc raczej jak dodatkowa warstwa, którą LEGO może stosować tam, gdzie rzeczywiście poszerza zabawę. To podejście jest zresztą zgodne z oficjalnym sposobem komunikowania SMART Play: nowy system ma współpracować z istniejącymi klockami, a nie je zastępować.
Star Wars i Pokémon mogą być dopiero początkiem
Na obecnym etapie SMART Play działa w dwóch bardzo silnych markach: Star Wars i Pokémon. To dobre środowisko testowe — obie serie mają ogromną bazę odbiorców i naturalnie nadają się do dodawania reakcji, dźwięków czy interaktywnych zachowań.
Nie wiadomo jednak, które linie LEGO mogą otrzymać SMART Play w następnej kolejności. Firma nie podała takiej listy, dlatego wszelkie typowanie kolejnych serii byłoby dziś spekulacją.
Pewne jest natomiast, że LEGO inwestuje w software znacznie mocniej niż wcześniej, a SMART Play jest jednym z najbardziej namacalnych efektów tej strategii.
Czy LEGO staje się firmą technologiczną?
Nie w takim sensie jak Apple, Google czy producent elektroniki użytkowej. Rdzeniem biznesu LEGO nadal pozostają fizyczne zestawy, a wyniki sprzedaży pokazują, że tradycyjne budowanie ma się bardzo dobrze.
Ale granica między firmą zabawkową a technologiczną staje się coraz mniej wyraźna. Jeśli producent zatrudnia coraz więcej inżynierów software, utrzymuje własne zespoły od elektroniki i mechatroniki oraz rozwija platformę sprzętowo-programową działającą wewnątrz jego podstawowego produktu, technologia przestaje być dodatkiem do strony internetowej czy aplikacji.
Staje się częścią samego klocka.




