Richard Lemeiter zbudował własnego E.T. z 2990 elementów i zdobył wymagane 10 tysięcy głosów w LEGO Ideas. Kiedy pomysł trafił do projektantów LEGO, konstrukcja przeszła jednak dużą przemianę. Gotowy zestaw 21370 E.T. the Extra-Terrestrial liczy 1226 elementów i jest znacznie mniejszy od fanowskiego pierwowzoru. Powodem nie była wyłącznie chęć ograniczenia rozmiaru produktu. Kluczowym problemem okazały się charakterystyczne, bardzo długie ręce kosmity.
Od filmu Spielberga do projektu LEGO Ideas
Za projektem stoi Richard Lemeiter, znany w LEGO Ideas jako Lafabrick. Jego historia z E.T. zaczęła się dużo wcześniej niż budowanie z klocków.
Film Stevena Spielberga zobaczył po raz pierwszy jako dziesięciolatek, więc był mniej więcej w wieku Elliotta. Po latach wracał do niego już ze swoimi dziećmi. Jeden z kolejnych seansów z córką stał się impulsem do zbudowania E.T. z LEGO.
Lemeiter przygotował dużą i rozbudowaną interpretację filmowej postaci. Konstrukcja składała się z 2990 elementów, miała ponad 30 cm wysokości oraz ruchome kończyny. Autor dodał także mechanizm pozwalający wysunąć szyję. Po jego uruchomieniu E.T. osiągał około 38 cm wysokości.
W modelu znalazło się również świecące serce, doniczka z kwiatami oraz inne nawiązania do filmu.
Projekt zdobył wymagane 10 tysięcy głosów użytkowników LEGO Ideas 14 lutego 2025 roku i trafił do oficjalnego przeglądu. 30 października 2025 roku LEGO poinformowało, że E.T. został wybrany do realizacji.
Dla Lafabricka oznaczało to sukces. Dla projektantów LEGO był to dopiero początek pracy.
Z 2990 elementów zostało 1226
Porównanie obu modeli pokazuje, jak daleko finalny zestaw odszedł od pierwowzoru.
Fanowski E.T. składał się z 2990 elementów i miał ponad 30 cm wysokości. Oficjalny LEGO Ideas 21370 liczy 1226 elementów oraz mierzy około 24 cm wysokości.
Różnica wynosi 1764 elementy. To redukcja o około 59 procent.
Przy tak dużej zmianie łatwo założyć, że głównym celem było ograniczenie ceny zestawu. Wypowiedzi projektantów pokazują jednak, że istotny był problem czysto konstrukcyjny.
Długie ręce wymusiły zmianę skali
Design Manager LEGO Ideas Jordan Scott wyjaśniał, że zespół od początku zakładał zmniejszenie modelu.
E.T. ma niezwykle charakterystyczną budowę ciała. Jego ręce są bardzo długie i stosunkowo cienkie. W dużej konstrukcji z LEGO stają się ciężkie. Dostępne przeguby muszą nie tylko połączyć poszczególne części, lecz także utrzymać całe ramię w wybranej pozycji.
W skali projektu fana stanowiło to problem.
Projektantom zależało szczególnie na tym, żeby gotowy model można było ustawić w jednej z najbardziej rozpoznawalnych póz E.T. — z ręką wyciągniętą przed siebie i charakterystycznym palcem skierowanym w stronę drugiej postaci.
Większe ramię oznaczałoby większą masę. Przeguby nie utrzymywałyby go wystarczająco pewnie.
Zmniejszenie modelu pozwoliło więc nie tylko ograniczyć liczbę części. Przede wszystkim pomogło stworzyć postać, którą można rzeczywiście ustawiać w zaplanowanych pozach.
Problem ramion był na tyle istotny, że podczas projektowania potrzebne było także rozwiązanie dopasowane do konstrukcji barku. Gotowy model musiał łączyć ruchomość ze stabilnością.
To jeden z tych elementów procesu LEGO Ideas, którego nie widać podczas oglądania pudełka. Projekt fana może przede wszystkim realizować wizję autora. Produkt przeznaczony do seryjnej sprzedaży musi dodatkowo zachowywać się w przewidywalny sposób po zbudowaniu.
O rozmiarze zdecydowały również oczy
Zmniejszenie projektu nie polegało na prostym przeskalowaniu całej konstrukcji.
Projektant LEGO David Guedes wyjaśniał, że jednym z punktów odniesienia przy ustalaniu proporcji były oczy E.T. Twarz musiała pozostać rozpoznawalna. Oczy nie mogły wyglądać na zbyt duże ani zbyt małe względem głowy.
W pewnym momencie prac model został nawet nieznacznie powiększony, żeby proporcje twarzy wyglądały właściwie.
LEGO przygotowało dwa osobne elementy z nadrukami oczu. Nie są one idealnie okrągłe, dlatego lewa i prawa strona wymagają osobnych wzorów.
Dopiero do ustalonej wielkości głowy i oczu dopasowano kolejne części sylwetki.
Pokazuje to, że finalne 1226 elementów nie jest po prostu pomniejszoną wersją 2990-elementowego projektu. Oficjalny E.T. został w dużej mierze zaprojektowany ponownie.
Wysuwana szyja nie zmieściła się w gotowym modelu
Najbardziej widoczną funkcją fanowskiego projektu, która nie dotarła do sklepowego zestawu, jest wysuwana szyja.
U Lafabricka specjalny mechanizm pozwalał unieść głowę i zwiększyć wysokość postaci do około 38 cm. Było to bezpośrednie nawiązanie do sposobu poruszania się E.T. w filmie.
Projektanci LEGO nie zrezygnowali z tego pomysłu od razu.
David Guedes pracował nad mechanizmem około miesiąca. Powstawały kolejne rozwiązania, w tym prototyp sterowany w okolicy ramienia.
Ostatecznie przeszkodą okazało się miejsce.
Sekcja barków była już mocno rozbudowana ze względu na ruchome ręce i konieczność utrzymania ich w odpowiedniej pozycji. Dodanie mechanizmu podnoszącego szyję wymagało kolejnych elementów wewnątrz tej samej części konstrukcji.
Nie udało się pogodzić wszystkiego w jednej bryle.
Projektanci musieli zdecydować, które funkcje najlepiej oddają charakter postaci. W modelu pozostało świecące serce. Mechaniczna szyja zniknęła.
To chyba najciekawszy moment całej historii projektu. Funkcja stworzona przez fana była na tyle dobra, że LEGO próbowało ją zachować przez wiele kolejnych prototypów. Ostatecznie przegrała nie z brakiem zainteresowania, lecz z ograniczeniami konstrukcji.
Mniejszy E.T. nie jest po prostu prostszym E.T.
Finalny zestaw zachował ruchomą głowę, otwierane usta, ruchome ramiona, nadgarstki i palce. Pozostało także świecące serce oraz doniczka ze słonecznikami.
Projektanci wykorzystali również część pomysłów konstrukcyjnych Lafabricka.
David Guedes zwracał uwagę między innymi na sposób budowania powierzchni ciała z przesunięciem kolejnych warstw elementów. Pozwalało to uzyskać charakterystyczne fałdy i zmarszczki skóry E.T. Niektóre z tych rozwiązań znalazły swoje odpowiedniki w oficjalnej wersji.
W innych miejscach pozostawiono widoczne study, które tworzą fakturę powierzchni i jednocześnie nie próbują ukrywać, że postać nadal jest modelem z LEGO.
Ostatecznie 21370 E.T. the Extra-Terrestrial trafił do sprzedaży 1 sierpnia 2026 roku. W polskim sklepie LEGO zestaw kosztuje 559,99 zł i składa się z 1226 elementów.
Za tymi liczbami kryje się jednak historia ciekawsza niż sama premiera.
Lafabrick pokazał, że z klocków można stworzyć dużego, funkcjonalnego E.T. LEGO musiało następnie odpowiedzieć na inne pytanie: jak zachować charakter tego projektu w modelu, który ma być stabilny, ruchomy i możliwy do seryjnej produkcji.
Odpowiedzią było usunięcie niemal 60 procent elementów, zmiana skali, przebudowanie proporcji i rezygnacja z wysuwanej szyi.
Dlatego oficjalny E.T. nie jest po prostu okrojonym projektem fana. Jest drugą wersją tego samego pomysłu — powstałą w wyniku kompromisu między wyglądem, mechaniką i ograniczeniami klocków LEGO.




