LEGO reaguje na pękającą głowę Ciastka. Element zostanie wyprodukowany ponownie
Wcześniej opisywaliśmy zgłoszenia dotyczące pęknięć elementów minifigurek Patricka i Ciastka. Wtedy najważniejsze było rozdzielenie relacji użytkowników od tego, co rzeczywiście potwierdził producent. Teraz w przypadku Ciastka pojawiła się nowa, bardziej konkretna informacja.
Według odpowiedzi obsługi klienta LEGO, przytaczanej przez Brick Fanatics, firma odnotowała przypadki problemu z głową Gingy’ego i uruchomiła ponowną produkcję tego elementu. Część ma wrócić jako replacement part po około sześciu tygodniach.
To już nie tylko zgłoszenia użytkowników
Różnica względem wcześniejszej sytuacji jest istotna. W poprzednim materiale mieliśmy przede wszystkim zdjęcia i relacje kolekcjonerów. Teraz dochodzi do tego odpowiedź customer support, która potwierdza, że problem był na tyle realny, by LEGO przygotowało kolejną partię części.
Nie oznacza to jednak, że znamy skalę zjawiska. LEGO nie podało, ile egzemplarzy jest dotkniętych problemem ani jaki procent części może pękać.
Przyczyna nadal nie jest potwierdzona
W sieci pojawiają się różne hipotezy dotyczące materiału, naprężeń albo konstrukcji elementu, ale na ten moment nie ma oficjalnego komunikatu technicznego, który wskazywałby jednoznaczną przyczynę.
Dlatego najbezpieczniej trzymać się potwierdzonych faktów: część sprawiała problemy w części egzemplarzy, obsługa LEGO o tym wie, a nowa partia elementu jest przygotowywana.
Co zrobić, jeśli element pękł
Jeżeli głowa Ciastka w posiadanym zestawie pękła, najbardziej sensowną drogą jest kontakt z obsługą klienta LEGO i zgłoszenie problemu. Trzeba się jednak liczyć z tym, że nowa partia części może nie być dostępna od razu.
Informacja o czasie około sześciu tygodni pochodzi z odpowiedzi customer support, więc dostępność może się różnić zależnie od rynku i momentu zgłoszenia.
Warto śledzić, czy nowa partia rozwiąże problem
Najciekawsze będzie teraz to, czy ponownie wyprodukowany element okaże się trwalszy i czy temat zniknie po wymianach. Na dziś nie ma jeszcze danych, które pozwalałyby to ocenić.
Sam fakt ponownej produkcji pokazuje jednak, że LEGO nie pozostawiło sprawy wyłącznie na poziomie pojedynczych reklamacji. To konkretny krok, który odróżnia obecną sytuację od pierwszych zgłoszeń kolekcjonerów.




